GUZKI POD PACHĄ

GUZKI POD PACHĄ
1 vote, 3.00 avg. rating (69% score)

DSC_0021.JPGJeśli wyczuje się guzki pod pachą nie trzeba od razu wpadać w panikę. Przyczyn ich powstania może być wiele i niekoniecznie muszą być od razu groźne, ale dobrze jest zachować czujność. Takie guzki bardzo często oznaczają po prostu powiększenie węzłów chłonnych, (czyli skupisk tkanki limfatycznej, która odpowiada za odporność organizmu), które w normalnym stanie są małych rozmiarów i są trudno wyczuwalne, jeśli się powiększą to oznacza, że w organizmie dzieje się coś złego (przeważnie jest to jakaś infekcja wirusowa, bakteryjna lub grzybicza); czasami jest to także reakcja na szczepionkę. Guzki pod pachami mogą także być łagodnymi nowotworami tak zwanymi tłuszczakami (mają wtedy wyraźny podłużny lub owalny kształt i dają się lekko przesuwać. Pojawiają się niezwykle pod skórą, ale mogą umiejscawiać się głębiej; czasami jest to pojedynczy guzek a czasami skupisko kilku (wtedy mówi się o tłuszczaku mnogim). Takie zmiany koniecznie trzeba pokazać lekarzowi, bo nawet niezłośliwy tłuszczak może przysporzyć w przyszłości kłopotu (bardzo urosnąć albo zezłośliwieć).
Guzki pod pachami mogą także pojawić się po źle przeprowadzonej depilacji pach…

Podobne wpisy o farmacji i medycynie on-line:

about author

admin

related articles

Frazy kluczowe: durobet ceny, geodeta głogów cennik, Fotoprzekaźnik Sick, Minikoparka Gorlice, Szamba Betonowe Lesko, internorm okno kf410, drążenie foremników, firma otwierająca sejfy awaryjnie - Warszawa, Szamba Betonowe Piaseczno, zerwany triceps, orienteering miejski na imprezę integracyjną

Farmacja:

Dobre wpisy:

  • Sport i leczenie

    Sport to zdrowie chyba z tym zgodzi się każdy. Uprawianie różnych dziedzin i dyscyplin pozwala na zachowanie doskonałej kondycji oraz zapobieganie w ten sposób różnym schorzeniom. Jednak wizyty u lekarza czy też właściwe leczenie wielu problemów nie znikają wraz z uprawianiem sportu. Wręcz przeciwnie czasem to nawet pewne ćwiczenia sprawiają, że możemy nabawić się kontuzji…

    Read more